Rzeźba niedźwiedzia polarnego stoi w Parku Leśnym w Polanicy-Zdroju, tuż za mostkiem przy ulicy Chrobrego, na trasie prowadzącej dalej do lasu. Betonowa rzeźba wyznacza najdalszy zasięg lądolodu skandynawskiego na terenie Ziemi Kłodzkiej, a granicę lodowej masy upamiętniono figurą posadowioną na podbudowie z tufu wulkanicznego i piaskowcowych głazów. Niedźwiedź od dawna jest symbolem Polanicy i chętnie odwiedzają go spacerowicze, zwłaszcza dzieci. Jest też bohaterem wielu miejscowych legend, więc warto dopytać o związaną z nim historię.
Spacer wzdłuż potoku w Polanicy-Zdroju ma to do siebie, że kończy się szybciej, niż człowiek planował — parkowe alejki niepostrzeżenie przechodzą w leśną drogę, a na tym styku, kilka kroków za mostkiem przy ulicy Chrobrego, stoi zwierzę, którego w Kotlinie Kłodzkiej nikt by się nie spodziewał. Nie jest to pomnik w klasycznym sensie, nie ma tablicy z listą nazwisk ani cokołu z inskrypcją na pół metra. Jest za to punkt, w którym geologia spotyka się z parkową ławką, i miejsce, do którego polaniczanie chodzą od pokoleń — cały rok, bez biletu i bez godzin.
Co zobaczysz na miejscu
Figura jest betonowa, masywna, o uproszczonych kształtach — bardziej znak niż realistyczna rzeźba zwierzęcia. Stoi na podbudowie ułożonej z tufu wulkanicznego i piaskowcowych głazów, która sama w sobie jest częścią opowieści: dwa różne materiały skalne, dwa różne pochodzenia, jedno wspólne podłoże. Z bliska widać fakturę kamieni i to, jak przez lata obeszły się z nimi deszcz i mróz.
Otoczenie to Park Leśny — cień drzew, szum wody, kilka ławek w zasięgu wzroku. Nie ma tu bramy ani kasy, nie ma nawet wyraźnego „wejścia": po prostu idzie się aleją i w pewnym momencie niedźwiedź jest. Dzieci reagują na niego natychmiast, zwykle próbą wspinaczki, i trudno się dziwić — skala rzeźby zachęca. Dla dorosłych to raczej przystanek na dziesięć minut niż cel sam w sobie, bo zaraz obok zaczyna się dalsza część spaceru w las.
Dojście jest łatwe. Alejka parkowa pozwala podjechać wózkiem — inwalidzkim czy dziecięcym — praktycznie pod samą rzeźbę, bez schodów i stromizn. Psa można wziąć ze sobą, co w połączeniu z otwartą przestrzenią czyni z tego miejsca naturalny punkt na trasie porannego wyjścia z czworonogiem. Zimą, gdy śnieg przykryje kamienną podstawę, biały niedźwiedź wygląda w końcu tak, jak powinien.
Skąd się to wzięło
Rzeźba nie jest ozdobą parkową ani żartem projektanta. Upamiętnia konkretną granicę: najdalszy zasięg lądolodu skandynawskiego na Ziemi Kłodzkiej. Lodowa masa, która schodziła z północy Europy, zatrzymała się właśnie w tych okolicach i dalej w góry już nie weszła. Trudno postawić pomnik czemuś, czego nie ma od tysięcy lat, więc zamiast linii na mapie wybrano zwierzę, które z lodem kojarzy się najmocniej.
Stąd też dobór materiału pod figurą. Tuf wulkaniczny i piaskowiec to skały, które opowiadają o zupełnie innych rozdziałach historii tej ziemi — i razem tworzą podstawę, na której stanął symbol epoki lodowej.
Miejsce doczekało się też własnej trasy. Prowadzi tędy czarny Szlak Niedźwiadka o długości 4500 metrów — dystans na spokojne popołudnie, w sam raz dla rodziny, która chce wyjść poza uzdrowiskowy deptak, ale nie planuje zdobywania szczytów. Rzeźba jest na nim naturalnym punktem odniesienia: od niej się zaczyna albo na niej kończy, zależnie od tego, z której strony się nadchodzi.
Ile trwa i czy trudne
Sama wizyta przy rzeźbie to kwestia kilku–kilkunastu minut: obejście figury dookoła, obejrzenie kamiennej podbudowy, zdjęcie, ewentualnie chwila na ławce. Dojście od mostku przy ulicy Chrobrego liczy się w minutach, nie w kilometrach — to spacer po równej alejce Parku Leśnego, bez schodów i bez podejść. Nawierzchnia jest parkowa, utwardzona na tyle, że poradzą sobie na niej zwykłe buty miejskie; po ulewie albo w czasie roztopów trzeba się liczyć z błotem przy krawędziach, ale nie z przeprawą przez teren.
Jeśli chcesz z tego zrobić pełnoprawne wyjście, dołóż czarny Szlak Niedźwiadka o długości 4500 metrów, który prowadzi tędy dalej w las. To dystans do przejścia w tempie spacerowym w mniej więcej półtorej godziny, z zapasem na postoje. Nie ma tu przeszkód technicznych, łańcuchów ani ekspozycji — całość mieści się w kategorii „łatwy leśny spacer”, a rzeźba stanowi wygodny punkt startu albo mety, zależnie od kierunku marszu.
Czy dzieci dadzą radę
To jedno z niewielu miejsc na Ziemi Kłodzkiej, gdzie odpowiedź brzmi „bez zastrzeżeń”. Z wózkiem dziecięcym dojedziesz pod samą rzeźbę — alejka jest równa, szeroka, bez progów. Nosidło przyda się dopiero wtedy, gdy zdecydujesz się pójść dalej leśną częścią trasy, i to raczej dla wygody niż z konieczności.
Wiek nie gra roli. Kilkulatki reagują na betonowego niedźwiedzia natychmiast i zwykle chcą się na niego wdrapać; starsze dzieci dają się wciągnąć w historię o lodowcu, bo w przeciwieństwie do muzealnej gabloty tutaj wszystko jest do dotknięcia. Nie ma barierek, nie ma stromych zejść nad wodę w bezpośrednim sąsiedztwie figury, nie ma ruchu samochodowego. Rodzice, którzy szukają czegoś, co wypełni godzinę między śniadaniem a obiadem, trafiają tu praktycznie automatycznie.
Kiedy najlepiej przyjechać
Miejsce jest czynne cały rok i nie ma sezonu, w którym byłoby zamknięte lub niedostępne — to obiekt na wolnym powietrzu, bez bramy i obsługi. Latem park daje cień, więc upał doskwiera tu mniej niż na uzdrowiskowym deptaku. Zimą warto przyjść po opadzie śniegu, kiedy biel przykrywa kamienną podstawę i figura po raz pierwszy wygląda zgodnie ze swoim gatunkiem.
Największy ruch przypada na weekendowe popołudnia i na godziny okołopołudniowe w sezonie wakacyjnym, kiedy kuracjusze i turyści ruszają z centrum w stronę lasu. Jeśli zależy ci na spokojnym kadrze bez ludzi, przyjdź rano — park bywa wtedy pusty poza właścicielami psów. Psa można zabrać ze sobą, co dodatkowo tłumaczy poranny ruch na alejkach.
Dojazd i parking
Punktem odniesienia jest ulica Chrobrego w Polanicy-Zdroju i mostek, za którym zaczyna się alejka Parku Leśnego. Współrzędne rzeźby to 50.41086, 16.504094 — wpisanie ich w nawigację jest pewniejsze niż szukanie nazwy, bo sam obiekt nie ma adresu pocztowego.
Karta obiektu nie wskazuje wydzielonego parkingu przy samej rzeźbie, więc realnie zostawia się auto w rejonie centrum uzdrowiska i dochodzi pieszo wzdłuż potoku — to najprostsze i najprzyjemniejsze rozwiązanie, bo trasa dojścia jest częścią atrakcji. Kierowcom, którzy planują dzień w okolicy, łatwo połączyć wizytę z wyjazdem w stronę Dusznik i Muzeum Papiernictwa albo z wejściem na Punkt Widokowy na Szczytniku.
Co połączyć z wizytą
Polanica leży na tyle centralnie, że niedźwiedź świetnie nadaje się na rozgrzewkę przed czymś większego kalibru. Najbliżej jest w Góry Stołowe — Skalne Grzyby w Górach Stołowych to trasa o zupełnie innym charakterze: piaskowcowe formy rozrzucone wzdłuż leśnej ścieżki, kilka godzin chodzenia, mocniejsze wrażenia dla starszych dzieci. Po parkowej alejce w Polanicy będzie to wyraźna zmiana tempa, więc lepiej zaplanować to jako drugą część dnia niż dokładkę na ostatnią chwilę.
Drugi kierunek to Bazylika Nawiedzenia NMP w Wambierzycach — jazda krótka, a kontrast maksymalny: od betonowego zwierzęcia w lesie do monumentalnych schodów i wnętrza sanktuarium. Kto woli zostać przy widokach, może dołożyć Wieżę Widokową Suszynka, z której obejmuje się wzrokiem okolicę, po której niegdyś zatrzymał się lądolód.
Pytania i odpowiedzi
Czy pod rzeźbę niedźwiedzia wjedzie się z wózkiem?
Tak, i to bez kombinowania. Alejka Parku Leśnego jest równa i utwardzona, nie ma po drodze schodów ani stromych podejść, więc wózek dziecięcy i inwalidzki dojeżdżają praktycznie pod samą figurę.
Ile kosztuje wstęp?
Rzeźba stoi w przestrzeni publicznej, wstęp jest bezpłatny i nie ma tu żadnej kasy ani bramki. Nikt nie sprawdza biletów, bo nie ma czego sprawdzać.
Czy można przyjść z psem?
Można. Z psem wolno wejść bez ograniczeń, a park jest dla właścicieli czworonogów jednym ze stałych punktów porannego spaceru. Warto pamiętać o smyczy i o tym, że rano mija się tu innych psiarzy.
Ile czasu zajmuje zwiedzanie?
Samo obejrzenie rzeźby to kilkanaście minut — obejście dookoła, przyjrzenie się kamiennej podbudowie, zdjęcie. Jeśli dołożysz czarny Szlak Niedźwiadka liczący 4500 metrów, zrobi się z tego spacer na dobre półtorej godziny.
Czy warto przyjechać zimą?
Zimą miejsce jest dostępne tak samo jak latem — obiekt jest czynny cały rok, bo nie ma tu nic, co dałoby się zamknąć. Po opadzie śniegu figura zyskuje zresztą najbardziej naturalne tło, jakie może mieć niedźwiedź polarny.
Gdzie dokładnie stoi ta rzeźba?
W Parku Leśnym w Polanicy-Zdroju, kilka kroków za mostkiem przy ulicy Chrobrego, przy alejce prowadzącej dalej w las. Ponieważ obiekt nie ma adresu pocztowego, najpewniej działa wpisanie w nawigację współrzędnych 50.41086, 16.504094.
Czy jest tam parking przy samej rzeźbie?
Wydzielonego parkingu bezpośrednio przy figurze nie ma. Auto zostawia się w rejonie centrum uzdrowiska i idzie pieszo wzdłuż potoku — dojście liczy się w minutach, a sama trasa jest częścią przyjemności.
Czy to dobre miejsce dla małych dzieci?
Bardzo dobre. Nie ma barierek do przeskakiwania, ruchu samochodowego ani ekspozycji nad wodą tuż przy rzeźbie, a betonowy niedźwiedź jest na tyle duży, że kilkulatki od razu próbują się na niego wdrapać. To atrakcja na godzinę między posiłkami, nie na cały dzień — i w tej roli sprawdza się bez zarzutu.