Przejdź do treści
Atrakcje Turystyczne
Wieże widokowe

Wieża Widokowa Dzikowiec obok Wyciągu

Unisław Śląski , gmina Mieroszów Lokalizacja
Czas zwiedzania ok. 1,5 godz.
Dojście od parkingu 83 min
Wstęp Bezpłatny
Pogoda Teren otwarty

Drewniana wieża widokowa stoi tuż przy górnej stacji kolejki linowej na Dzikowcu Wielkim, nad stokiem narciarskim. Ma 20 metrów wysokości, wykonana jest z drewna modrzewiowego, a taras widokowy umieszczono kilka metrów niżej niż szczyt konstrukcji. Wejście po schodach zajmuje kilka minut, więc to dobra opcja dla kogoś, kto nie chce iść dalej na nową, wyższą wieżę leżącą jakieś pół kilometra dalej.

Modrzewiowa konstrukcja przy górnej stacji krzesełka to jeden z tych punktów, do których dochodzi się niemal przypadkiem — po prostu leży na szlaku prowadzącym pod szczyt Dzikowca Wielkiego. Wokół nie ma nic z atmosfery muzealnej atrakcji: obok pracuje wyciąg, poniżej rozciąga się stok narciarski, a wejście na taras zajmuje kilka minut i nikt po drodze nie sprawdza, po co się tam wchodzi. Zimą kręci się tu dużo narciarzy, latem ruch jest spokojniejszy i wieża staje się naturalnym miejscem na przerwę przed dalszym marszem.

Co zobaczysz na miejscu

Schody prowadzą na taras umieszczony kilka metrów poniżej samego szczytu konstrukcji, więc ostatni odcinek belek zostaje nad głową. Widok otwiera się w stronę doliny i grzbietów Gór Suchych — z tarasu obejmuje się wzrokiem dokładnie tę panoramę, którą po drodze widać tylko fragmentami, spoza pni. Drewno pod rękami jest nagrzane albo szronem obsypane, zależnie od pory, a szum od stoku i skrzypienie krzesełek przypominają, że to nie jest odludzie.

Na dole, wokół wieży, urządzono kilka rzeczy dla tych, którzy chcą zostać dłużej:

  • ławki ustawione tak, żeby siedzieć twarzą do widoku,
  • miejsce na ognisko,
  • w pobliżu górna stacja wyciągu, od której na sam szczyt zostaje jakieś pół kilometra niemal płaskiego terenu.

Właśnie ta bliskość krzesełka sprawia, że wieża jest realnie dostępna również dla kogoś, kto nie pokona podejścia. Kto wjedzie na górę, ma stąd blisko także do nowszej, znacznie wyższej wieży na Dzikowcu Wielkim — obie stoją w odległości spaceru i porównanie widoków z jednej i drugiej to najlepszy powód, żeby nie kończyć wycieczki na pierwszej.

Sama droga od ośrodka w Boguszowie-Gorcach to około 2 km i 250 metrów przewyższenia czerwonym szlakiem: leśna, spokojna, z paroma stromszymi fragmentami, które zmuszają do zwolnienia. Istnieje też wariant „na skróty" — prosto w górę stokiem przy wyciągu — ale to podejście naprawdę męczące, a przy resztkach śniegu czy lodu zwyczajnie nieprzyjemne. Panorama zza pleców tego nie rekompensuje, bo dokładnie to samo widać potem z tarasu.

Wieża Widokowa Dzikowiec obok Wyciągu

Skąd się to wzięło

Dzikowiec Wielki ma 836 m n.p.m. i jest drugim najwyższym szczytem w Masywie Dzikowca i Lesistej Wielkiej — ustępuje tylko Lesistej. Jego kształt zdradza pochodzenie: strome, wyraźnie zaznaczone kopulaste wzniesienie to góra powulkaniczna, a nachylenie zboczy odczuwa się w nogach na długo przed tym, nim pojawi się pierwszy widok.

Dlatego drewniana wieża postawiona niżej, przy górnej stacji wyciągu, pełniła rolę prawdziwego punktu widokowego całego masywu. Dopóki na szczycie nie stanęła nowa, wysoka konstrukcja, wielu wędrujących uznawało modrzewiowy taras za cel wycieczki i wracało stąd do ośrodka, nie zaglądając już wyżej. Trudno się temu dziwić — widok pozostał ten sam, a wstęp jest bezpłatny i nie zależy od pory roku.

Ile trwa i czy trudne

Samo wejście na taras to sprawa kilku minut po drewnianych schodach — konstrukcja jest niska na tyle, że nie zdąży zaboleć w łydkach. Cała wycieczka zależy więc od tego, jak się pod wieżę dostaniesz. Klasyczny wariant, czerwonym szlakiem od ośrodka sportowo-rekreacyjnego w Boguszowie-Gorcach, to około 2 km i 250 metrów przewyższenia: leśna droga, dwa czy trzy fragmenty, przy których warto zwolnić, żadnej wspinaczki ani eksponowanych miejsc. Spokojnym krokiem, z przerwami na oddech, licz na godzinę w górę.

Kto woli podejść od strony Unisławia Śląskiego, ma przed sobą znacznie dłuższy dzień — 6,2 km i około 83 minut marszu w jedną stronę, licząc bez postojów. Alternatywy z innych stron też istnieją: od stacji PKP w Boguszowie-Gorcach jest 5 km i 300 metrów przewyższenia, a żółtym szlakiem z Grzęd 7 km i 400 metrów w górę. Nawierzchnia wszędzie leśna i gruntowa, po deszczu miejscami rozjeżdżona, zimą ubita i śliska — buty z porządną podeszwą robią różnicę.

Wieża Widokowa Dzikowiec obok Wyciągu

Czy dzieci dadzą radę

Podejście od ośrodka jest w zasięgu przedszkolaka, o ile ma dobry dzień i nie brakuje mu motywacji w postaci przekąski na szczycie. Młodsze dziecko wjedzie w nosidle bez problemu. Z wózkiem to inna rozmowa: na drewniane schody wieży z wózkiem nie ma szans, a leśne podejście też nie jest dla kółek. Rozwiązaniem jest krzesełko — wyciąg dowozi niemal pod samą konstrukcję, a od górnej stacji na szczyt zostaje pół kilometra praktycznie płaskiego terenu, po którym da się przejechać.

Dobra wiadomość dla rodzin jest taka, że wokół dolnej stacji zorganizowano dużo więcej niż punkt startowy szlaku: plac zabaw, wiatę piknikową, bufet i tablice edukacyjne, a szlak w górę można pokonać jako bezpłatną grę terenową — quest z rymowanymi wskazówkami i opowieścią o dziku, który po rozwiązaniu wszystkich zagadek prowadzi do ukrytego skarbu. Z psem również nie ma przeszkód. Starszym dzieciom warto obiecać drugi cel: nowszą, znacznie wyższą wieżę stojącą kilka minut dalej.

Kiedy najlepiej przyjechać

Wieża stoi na wolnym powietrzu i jest dostępna cały rok, więc kalendarz wybiera pogoda, nie sezon. Zimą stok pod wieżą żyje narciarstwem i bywa tu tłoczno — to plus, jeśli lubisz gwar i zamierzasz łączyć jazdę ze spacerem, minus, jeśli szukasz ciszy. Latem ruch rozkłada się równiej, a las po drodze daje cień; wtedy w okolicy pojawiają się też rowerzyści korzystający z tras downhillowych, co warto mieć w głowie, schodząc stokiem.

Najwięcej widać rano i po przejściu frontu, kiedy powietrze jest przejrzyste — przy zamgleniu panorama Gór Suchych ogranicza się do najbliższych grzbietów. Weekendowe popołudnia to szczyt frekwencji, zwłaszcza przy pracującym wyciągu; dzień powszedni albo wczesna godzina dają taras niemal dla siebie.

Dojazd i parking

Samochodem najprościej podjechać pod ośrodek w Boguszowie-Gorcach i zostawić auto na bezpłatnym Sportowa Parking — to zalecane miejsce startu, bo od niego odbija najkrótsze i najbardziej oczywiste podejście czerwonym szlakiem. W sezonie narciarskim opłaca się przyjechać wcześnie, bo miejsca schodzą szybko.

Bez samochodu też się da: stacja kolejowa w Boguszowie-Gorcach leży około pół kilometra od ośrodka, więc pociąg jest tu realną opcją. Jeśli planujesz pętlę, rozważ zejście w stronę Unisławia Śląskiego albo dalszy marsz w kierunku Lesistej Wielkiej — wtedy warto od razu sprawdzić wieżę na Dzikowcu Wielkim po drodze.

Co połączyć z wizytą

Najbliższy cel jest oczywisty i leży kilka minut dalej: nowsza, znacznie wyższa wieża na Dzikowcu Wielkim stoi na samym wierzchołku i różni się od modrzewiowej niemal wszystkim — konstrukcją, wysokością i tym, jak się na niej stoi. Porównanie obu panoram to najsensowniejszy plan na to popołudnie.

Kto ma ochotę na dłuższą włóczęgę bez tłumu, znajdzie w okolicy dwa punkty, do których rzadko ktoś zagląda. Około 600 metrów od nowej wieży leży Łyse Drzewo — wzniesienie, które do niedawna w ogóle nie miało nazwy, a dziś stali bywalcy Gór Suchych trafiają tam bez wahania. Jeszcze bliżej, jakieś 700 metrów, wznosi się Sokółka, ośmiusetmetrowy i równie widokowy szczyt na niebieskim szlaku biegnącym dalej w stronę Stachonia, Lesistej Wielkiej i Unisławia Śląskiego.

Jeśli zbierasz sudeckie punkty widokowe, w podobnej konwencji zbudowane są wieża na Trójgarbie i wieża na Borowej — obie na osobny dzień, obie z podejściem na własnych nogach.

Pytania i odpowiedzi

Ile jest wież na Dzikowcu i którą wybrać?

Dwie, w odległości około pół kilometra od siebie. Starsza, drewniana, stoi przy górnej stacji wyciągu, nowsza na samym szczycie. Nie ma sensu wybierać — skoro dzieli je krótki, praktycznie płaski spacer, wchodzi się na obie.

Czy na wieżę wejdzie się z wózkiem?

Na tę drewnianą, przy wyciągu, nie — prowadzą na nią zwykłe schody, więc z wózkiem nie ma szans. Inaczej wygląda sprawa z nową wieżą na szczycie, gdzie zamiast schodów zrobiono spiralny podjazd i wjazd wózkiem jest możliwy. Trudniejsze bywa samo dotarcie pod nią leśnym szlakiem; łatwiej wjechać krzesełkiem.

Trzeba płacić za wejście?

Nie, wstęp jest bezpłatny. Odrębną sprawą jest wyciąg krzesełkowy, który podlega zasadom ośrodka.

Czy można przyjść z psem?

Tak, z psem można. Warto tylko pamiętać, że zimą teren pod wieżą to działający stok narciarski, a latem w okolicy jeżdżą rowerzyści po trasach downhillowych — smycz przydaje się na obu tych odcinkach.

O jakiej porze wieża jest otwarta?

Konstrukcja stoi na wolnym powietrzu i jest czynna cały rok, bez sezonowych przerw. Ograniczeniem jest w praktyce światło dzienne i pogoda: w ciemności nie zobaczysz nic, a przy zamgleniu panorama kurczy się do najbliższych grzbietów.

Da się zdobyć szczyt bez podejścia pieszo?

Prawie. Krzesełko dowozi niemal na górę — górna stacja stoi obok drewnianej wieży, a stamtąd na wierzchołek zostaje pół kilometra niemal płaskiej drogi. To wariant dla osób, które nie chcą albo nie mogą pokonywać 250 metrów przewyższenia, oraz dla rodzin z bardzo małymi dziećmi.

Dojazd, parking i dojście

Sportowa Parking zalecany bezpłatny · 800 m od atrakcji
Nawiguj

Od parkingu do atrakcji: 83 min (6200 m).