Wieża stoi na najwyższym z trzech wierzchołków Trójgarbu, szczytu o charakterystycznej, oddzielonej sylwetce w Górach Wałbrzyskich. Konstrukcja ma ponad 27 metrów wysokości, pięć platform widokowych i prowadzi na nią 160 schodów, a z góry przy dobrej widoczności widać Ślężę, Chełmiec, Karkonosze, Rudawy Janowickie, a nawet Wrocław z SkyTowerem. Na szczyt prowadzi kilka szlaków o różnej długości, od najkrótszego z Lubomina (około godziny), po dłuższy, ośmiokilometrowy ze Szczawna-Zdroju zajmujący około trzech godzin.
Masyw wznoszący się nad Witkowem w gminie Czarny Bór ma sylwetkę, którą rozpoznaje się z dużej odległości — trzy garby o wysokości 778, 757 i 738 m n.p.m., odsunięte od reszty Gór Wałbrzyskich. To odsunięcie robi całą różnicę: nic nie zasłania horyzontu, a stalowa konstrukcja na najwyższym wierzchołku wykorzystuje to w stu procentach.
Co zobaczysz na miejscu
Wieża wygląda surowo i nowocześnie: trójkątna podstawa, stal, beton i modrzewiowe drewno. W liczbach robi wrażenie jeszcze większe — na budowę poszło 67 ton stali, około 60 metrów sześciennych betonu i 50 metrów sześciennych drewna. Platformy nie są ustawione jedna nad drugą w osi, tylko wysunięte na boki, na poziomach od 17 do 23 metrów, więc przy większej liczbie osób każdy znajdzie kawałek barierki dla siebie.
Panorama jest pełna, dookolna, bez martwego pola. Po zmroku konstrukcję oświetlają lampy zasilane energią słoneczną, więc bryła wieży jest widoczna także nocą. Obok stoi wiata turystyczna ze stołami, ławami i miejscem na ognisko — po wejściu jest gdzie usiąść i zjeść to, co przyniosłeś w plecaku.
Skąd się to wzięło
Trójgarb był celem spacerów kuracjuszy na długo przed obecną inwestycją. Dzisiejsza konstrukcja stanęła pod koniec 2018 roku i powstała ze wspólnych pieniędzy gmin Czarny Bór, Stare Bogaczowice i Szczawno-Zdrój oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, w ramach projektu „Ekomuzeum wokół Trójgarbu". Całość kosztowała blisko 2,7 miliona złotych, z czego 70 procent pokryło dofinansowanie.
Ile trwa i czy trudne
Pod samą wieżę auto nie podjedzie — to szczyt, na który trzeba wejść, a wyboru tras jest sporo. Sam finał podejścia, ostatnie 370 metrów, zajmuje jakieś cztery minuty marszu. Wcześniej czeka jednak godzina lub więcej po leśnych ścieżkach:
- z Lubomina żółtym szlakiem 2,8 km w jedną stronę, czyli około 2 godzin w obie; zielonym podobnie czasowo, ale z kilkoma stromymi fragmentami
- z Jabłowa czarnym szlakiem około 1 godziny i 20 minut, z Witkowa niebieskim przez Przełęcz pod Trójgarbem mniej więcej 2 godziny
Sam wjazd na górę to wspinaczka schodami po stalowej konstrukcji — z wózkiem nie ma szans, ani na podejściu, ani na platformach. Pies wejdzie bez przeszkód, choć na ażurowych stopniach niektóre czworonogi czują się niepewnie. Jeśli szukasz łatwiejszego wariantu w okolicy, alternatywą bywa Wieża Widokowa na Borowej.
Czy dzieci dadzą radę
To wycieczka dla dzieci, które już same chodzą po lasie — najkrótsze podejścia zamykają się w godzinie marszu i przedszkolak przy odrobinie motywacji je pokona. Młodsze maluchy trzeba wziąć w nosidło, bo terenu do wożenia tu nie ma. Same schody na platformy są dla dzieci najciekawszą częścią dnia, ale ażurowa stal i wysunięte pomosty wymagają trzymania małego turysty za rękę od pierwszego do ostatniego stopnia.
Kiedy najlepiej przyjechać
Szczyt jest dostępny przez cały rok i o każdej porze — także nocą, gdy konstrukcja świeci własnym światłem. Najwięcej daje przyjazd w dzień z przejrzystym, przewianym powietrzem: wtedy horyzont sięga najdalej, a wczesny poranek albo późne popołudnie dodają panoramie ostrego, bocznego światła. Zimą szlaki bywają zaśnieżone, ale widoczność często jest wtedy najlepsza w całym roku.
Dojazd i parking
Samochód zostawia się w jednej z miejscowości u podnóża masywu i dalej idzie pieszo. Najpopularniejsze punkty startowe to Lubomin, Jabłów, Witków w gminie Czarny Bór oraz Szczawno-Zdrój, gdzie trasa rusza od Pijalni Wód Mineralnych. W każdej z tych miejscowości znajdziesz miejsca do parkowania przy początkach szlaków — wybór sprowadza się głównie do tego, ile chcesz iść w górę.
Co połączyć z wizytą
Okolica Wałbrzycha ma kilka wież w niedalekim promieniu, więc jeden dzień da się poświęcić na porównanie punktów widokowych:
Pytania i odpowiedzi
Czy z Trójgarbu naprawdę widać Wrocław?
Tak, ale tylko przy wyjątkowo przejrzystym powietrzu — sylwetka SkyTowera pojawia się wtedy na północnym horyzoncie jako cienka igła. W przeciętny, lekko zamglony dzień zasięg wzroku kończy się na Ślęży i Chełmcu, a od południa na grzbietach Karkonoszy i Rudaw Janowickich.
Czy trzeba wejść na najwyższą platformę?
Nie ma takiej konieczności. Platformy rozłożono na wysokościach od 17 do 23 metrów, więc panoramę widać już z niższych poziomów, a osoby, które nie czują się pewnie na wysokości, mogą zatrzymać się w połowie drogi.
Czy na szczycie jest gdzie odpocząć?
Obok wieży stoi wiata turystyczna ze stołami, ławami i paleniskiem — to naturalne miejsce na przerwę po podejściu i przed zejściem. Prowiant i wodę trzeba mieć ze sobą, bo na górze nic się nie kupi.
Który szlak wybrać, jeśli chcemy najmniej chodzić?
Najkrócej wychodzi z Lubomina, skąd na szczyt idzie się około godziny; to też najłagodniejszy profil z dostępnych podejść. Trasa ze Szczawna-Zdroju jest wariantem dla tych, którzy chcą całodziennej wędrówki, a nie krótkiego wyjścia po widoki.