Wieża widokowa na wzgórzu Grodna koło Staniszowa, wzniesiona na początku XIX wieku przez księcia Henryka von Reuss. Nigdy nie pełniła funkcji obronnej, ale architektura przypomina średniowieczny zamek rycerski, dziś zachowała się kamienna wieża pełniąca funkcję punktu widokowego. Z tarasu na szczycie widać Śnieżkę, pasmo Karkonoszy i Kotlinę Jeleniogórską, a przy dobrej pogodzie także Góry Izerskie. Dotrzeć można kilkoma szlakami pieszymi o różnym stopniu trudności - od łagodnej, prowadzącej przez las trasy ze Staniszowa, przez bardziej widokową ścieżkę od strony Marczyc, po dłuższy, całodniowy trekking od Jeleniej Góry. Na miejscu czekają ławeczki, miejsce na ognisko i mały park linowy dla dzieci, a okolica bywa znacznie spokojniejsza niż główne szlaki karkonoskie, co docenią szukający ciszy i dobrego kadru o wschodzie lub zachodzie słońca.
Kamienna wieża na wzgórzu Grodna, tuż nad Staniszowem. Wygląda jak resztka średniowiecznej warowni, ale nią nie jest — powstała na początku XIX wieku jako romantyczna budowla widokowa, czyli coś, co dziś nazwalibyśmy atrakcją zaprojektowaną od zera.
Co zobaczysz na miejscu
Wieża stoi na wysokości nieco ponad pięciuset metrów i to jej zawdzięcza całą wartość. Z tarasu na szczycie widać Śnieżkę i pasmo Karkonoszy, pod nogami rozciąga się Kotlina Jeleniogórska, a przy dobrej pogodzie widok sięga Gór Izerskich. To panorama pełna, dookolna — rzadkość nawet w tej okolicy.
Wokół wieży urządzono miejsce na odpoczynek: ławki, palenisko i mały park linowy dla dzieci. Obiektem opiekuje się fundacja, więc teren jest zadbany, ale wciąż kameralny — bliżej mu do polany z wieżą niż do parku rozrywki.
Skąd się to wzięło
Budowlę wzniósł na początku XIX wieku książę Henryk von Reuss, właściciel okolicznych dóbr. Był to czas mody na romantyczne ruiny: bogaci właściciele ziemscy stawiali w swoich majątkach sztuczne zamki, groty i wieże, żeby krajobraz wyglądał jak z obrazu. Ta wieża nigdy nie miała się bronić, choć architektura celowo udaje warownię rycerską.
Ile trwa i czy trudne
Na wzgórze prowadzą trzy szlaki:
- niebieski ze Staniszowa — dwa i pół kilometra, mniej więcej trzy kwadranse; łagodny, leśny, wybierany najczęściej - żółty z Marczyc — trzy i pół kilometra i godzina, ale prowadzi bardziej otwartym terenem, więc jest ładniejszy - czerwony z Jeleniej Góry przez Staniszów — siedem kilometrów i dwie godziny; propozycja na cały spacer, nie na szybki wypad
Sama wizyta na wieży to kwadrans, może pół godziny, jeśli widoczność zachęca do stania na tarasie.
Czy dzieci dadzą radę
Dadzą, zwłaszcza szlakiem niebieskim. Na miejscu czeka mini park linowy, więc dzieci mają tu swój powód, żeby iść. Wejście na wieżę to schody — z bardzo małym dzieckiem na rękach trzeba uważać.
Z wózkiem nie ma szans, to leśne ścieżki i schody. Pies może wejść na teren, na smyczy.
Kiedy przyjechać
Od wiosny do jesieni, przy dobrej widoczności — bez niej cała wyprawa traci sens, bo wieża daje wyłącznie widok. Wschody i zachody słońca są tu wyjątkowo fotogeniczne i to wtedy przyjeżdża większość fotografujących.
Zimą leśne podejście bywa oblodzone.
Dojazd i parking
Pod wzgórzem, przy dojściu od strony Staniszowa, jest bezpłatny parking dla odwiedzających. Dalej idzie się już tylko pieszo.
Co połączyć z wizytą
Jeśli wracasz stąd na południe, po drodze warto zajrzeć na wieżę widokową na Trójgarbie albo wieżę widokową na Borowej.
Jak dojść do Zamku Księcia Henryka?
Najprościej niebieskim szlakiem ze Staniszowa: dwa i pół kilometra, około czterdziestu pięciu minut. Alternatywy to żółty z Marczyc (godzina) i czerwony z Jeleniej Góry (dwie godziny).
Czy to prawdziwy zamek?
Nie. To wieża widokowa z początku XIX wieku, zbudowana w stylu nawiązującym do średniowiecznych warowni. Nigdy nie pełniła funkcji obronnych.
Co widać z wieży?
Śnieżkę i pasmo Karkonoszy, Kotlinę Jeleniogórską, a przy dobrej pogodzie Góry Izerskie. Panorama jest dookolna.
Czy jest tu coś dla dzieci?
Tak: przy wieży urządzono mini park linowy, ławki i miejsce na ognisko.
Film
Film z YouTube
Dojazd, parking i dojście
Od parkingu do atrakcji: 15 min (1088 m).