To labirynt skalnych bloków w Górach Stołowych, na terenie parku narodowego między Kudową-Zdrojem a Karłowem. Piaskowcowe formy powstały z osadów dawnego morza, wypiętrzonych podczas orogenezy alpejskiej i modelowanych przez erozję w głębokie korytarze. Trasa wiedzie kilkaset metrów wśród maczug, grzybów i słupów skalnych, z których część ma nazwy, jak Stołowy Głaz czy Kurza Stopka. W najwęższych przejściach trzeba przeciskać się przez szczeliny szerokie na kilkadziesiąt centymetrów, więc to atrakcja wymagająca kondycji i braku klaustrofobii, choć dzieci zwykle świetnie się tam bawią.
Labirynt zajmuje około dwudziestu jeden hektarów na wysokości 853 metrów, w północno-zachodniej części Skalniaka, niedaleko granicy z Czechami. Zanim powstał Park Narodowy Gór Stołowych, ten fragment był osobnym rezerwatem przyrody. Przez kilka powojennych lat mówiono na niego Wilcze Doły — takiej nazwy używali żołnierze Wojsk Ochrony Pogranicza w meldunkach i autorzy pierwszych przewodników po odzyskanych ziemiach.
Co zobaczysz na miejscu
Trasa wchodzi między bloki piaskowca i praktycznie od razu przestajesz widzieć niebo. Idzie się dnem szczelin głębokich na kilka metrów, raz szerszych, raz tak wąskich, że plecak trzeba zdjąć i przepchnąć przodem. Nad głową wiszą zaklinowane głazy, pod nogami jest wydeptany piach i kamienne stopnie, a co kilkadziesiąt metrów otwiera się prześwit z widokiem na kolejne piętro skalnego miasta.
Część form ma własne nazwy i tabliczki: Stołowy Głaz, Tunel, Kuchnia, Kurza Stopka. Po drodze mija się maczugi, grzyby i słupy — formy, które powstały z tej samej ławicy piaskowca, tylko wietrzały w różnym tempie. To nie jest miejsce na dalekie widoki, tylko na patrzenie z bliska: w Błędnych Skałach ciekawe jest to, co masz na wyciągnięcie ręki.
Skąd wzięło się skalne miasto
Materiał, po którym się tu chodzi, osadził się na dnie morza w górnej kredzie — grube ławice piasku, przez miliony lat zbite w piaskowiec. W trzeciorzędzie, w czasie orogenezy alpejskiej, cała płyta została wypiętrzona razem z Sudetami. I wtedy zaczęła się robota, której efekt oglądasz.
Piaskowiec pęka wzdłuż trzech kierunków, a poszczególne warstwy różnią się odpornością na wietrzenie. Woda wnikała w szczeliny, zamarzała, rozpychała je, wypłukiwała słabsze warstwy spod twardszych. Po kilkudziesięciu milionach lat takiej pracy z jednolitej płyty zostało to, co dziś: sieć korytarzy między blokami, które wyglądają, jakby ktoś je tu poustawiał, a w rzeczywistości nigdy się nie ruszyły z miejsca.
Ile trwa przejście i czy trasa jest trudna
Trasa turystyczna liczy kilkaset metrów i jest jednokierunkowa. To ważniejsze, niż brzmi: nie da się zawrócić w połowie ani przepuścić kogoś w wąskim gardle, więc tempo narzuca grupa idąca przed Tobą. Samo przejście zajmuje około godziny razem z przystankami na zdjęcia.
Nie ma tu wspinaczki ani ekspozycji — nie idzie się nad przepaścią, nie ma łańcuchów ani drabin. Są za to kamienne progi, stopnie i miejsca, w których trzeba się przecisnąć bokiem albo schylić. W zwykłych butach sportowych da się przejść bez problemu, w klapkach będzie nieprzyjemnie.
Dwie rzeczy potrafią zaskoczyć:
- po deszczu piaskowiec robi się śliski, a w najniższych szczelinach woda potrafi stać jeszcze długo po opadach - w ciasnych przejściach jest naprawdę ciasno — na tyle, że nie każdy czuje się w nich dobrze
Czy dzieci dadzą radę
Zwykle bawią się tu najlepiej z całej rodziny. Labirynt, tunele i przejścia, w których dorosły musi się przeciskać, a dziecko przechodzi swobodnie, robią robotę lepiej niż niejeden plac zabaw. Z wózkiem nie ma szans i nie warto próbować — nawet składany trzeba by nieść w rękach nad głową.
Warto pamiętać o jednokierunkowości: jeśli młodsze dziecko zmęczy się w połowie, trzeba dojść do końca. Przy naprawdę małych dzieciach nosidło sprawdzi się lepiej niż prowadzenie za rękę.
Kiedy najlepiej przyjechać
Błędne Skały są otwarte przez cały rok, ale różnica między lipcowym południem a wrześniowym rankiem jest ogromna. W sezonie, w weekendy i w godzinach okołopołudniowych na trasie robi się korek — a przy jednokierunkowym ruchu korek oznacza stanie w szczelinie za czyimś plecakiem.
Dojazd bywa dodatkowo sterowany ruchem wahadłowym, bo droga prowadząca do parkingu jest wąska. Najspokojniej jest wcześnie rano, poza wakacjami i poza weekendem. Wiosną i jesienią w szczelinach bywa mokro, ale za to ma się je czasem całe dla siebie.
Dojazd i parking
Skały leżą między Kudową-Zdrojem a Karłowem, przy drodze biegnącej skrajem Parku Narodowego Gór Stołowych; najbliższa miejscowość to Bukowina Kłodzka. Do wyboru są dwa miejsca na auto:
- parking płatny pod samą atrakcją — zapełnia się jako pierwszy
- parking bezpłatny kawałek dalej, przy ośrodku YMCA
Jeśli podjeżdżasz koło południa, licz się z szukaniem miejsca.
Co połączyć z wizytą
Cztery kilometry w linii prostej dzielą Błędne Skały od Szczelińca Wielkiego i to najbardziej naturalne połączenie na jeden dzień — obie atrakcje leżą w tym samym parku narodowym i obie zwiedza się po kamieniach. Nieco dalej, po drugiej stronie stoliwa, są Skalne Grzyby, gdzie tłum jest znacznie mniejszy.
Gdy pogoda się psuje, w stronę Kudowy wypada Kaplica Czaszek — zwiedza się ją pod dachem i zajmuje kwadrans.
Pytania i odpowiedzi
Ile trwa przejście przez Błędne Skały?
Około godziny. Trasa ma kilkaset metrów, ale idzie się wolno: wąskie przejścia, stopnie i przystanki na zdjęcia robią swoje. W sezonie tempo narzuca grupa przed Tobą, bo ruch jest jednokierunkowy.
Czy Błędne Skały nadają się dla małych dzieci?
Tak, o ile dziecko idzie samo albo mieści się w nosidle. Wózka nie da się tam wprowadzić. Dzieci zwykle są zachwycone labiryntem, ale trzeba pamiętać, że z połowy trasy nie ma jak zawrócić.
Czy da się tam wejść z klaustrofobią?
Raczej nie. Najwęższe przejścia mają kilkadziesiąt centymetrów szerokości, miejscami skały schodzą się nad głową, a jednokierunkowy ruch oznacza, że nie wycofasz się w połowie.
Czy trasa jest czynna zimą?
Skały są dostępne przez cały rok, ale zimą kamienie i stopnie potrafią być oblodzone, a szczeliny długo trzymają śnieg. Przed wyjazdem warto sprawdzić bieżące komunikaty Parku Narodowego Gór Stołowych.
Gdzie zaparkować przy Błędnych Skałach?
Bezpośrednio przy atrakcji działa parking płatny, a kawałek dalej bezpłatny przy ośrodku YMCA. W lipcu i sierpniu oba zapełniają się przed południem.