Wieża widokowa stoi na szczycie Feistův kopec w Górach Orlickich, po czeskiej stronie granicy, nad Olešnicí v Orlických horách. Ma niespełna 30 metrów wysokości, prowadzą na nią strome, kręte schody, a na górnym tarasie czeka kilka tabliczek opisujących panoramę. Dojście prowadzi zielonym szlakiem, najpierw asfaltową drogą, potem leśnym duktem – w sumie tylko kilometr, więc trasa jest łatwa nawet z małymi dziećmi czy wózkiem. Z góry widać pasmo Gór Orlickich z Orlicą, Góry Bystrzyckie, a przy dobrej widoczności także Karkonosze.
Wejście na Feistův kopec należy do tych wycieczek, które da się wpleść w dzień pełen innych planów — kilometr podejścia, chwila na górze i zjazd do dalszych atrakcji. Wielu turystów łączy je z wypadem na czeską i polską stronę pasma w jednym popołudniu, bo drogi po tej stronie granicy prowadzą wprost między wsie rozsiane na grzbietach. Warto tylko pamiętać, że samochodem nie podjedzie się pod samą wieżę — auto zostaje w Olešnicy, dalej idzie się pieszo.
Co zobaczysz na miejscu
Zielone znaki wyprowadzają z centrum wsi asfaltem, który od pierwszych metrów pnie się w górę między domami. Po jakichś czterystu metrach szlak skręca w prawo, w utwardzony leśny dukt z rozsypanymi tu i ówdzie kamykami, i od tej pory wznosi się już spokojnie, bez żadnych stromizn. Kawałek dalej, po lewej, mija się oznaczenie samego wierzchołka, a zaraz potem droga zakręca — i wtedy widać ją całą naraz, wysoką jak kilkupiętrowy budynek.
Z bliska konstrukcja robi więcej wrażenia niż na zdjęciach. Metalowe przęsła uzupełnione drewnem sprawiają wrażenie ciężkiej solidności; nawet przy wyraźnym wietrze nic tu nie skrzypi ani nie drga. Wejście prowadzi przez metalową bramkę obrotową, która przepuszcza turystów porcjami, bo na wieży może przebywać jednocześnie najwyżej 20 osób. Schody są kręte i mocno strome, więc na górę wchodzi się wolniej, niż by się chciało.
Na tarasie warto mieć coś do narzucenia — kilkadziesiąt metrów nad ziemią temperatura potrafi być zauważalnie niższa niż na leśnej drodze. Tabliczki rozstawione wokół barierki pomagają rozpoznać, na co się właściwie patrzy: grzbiet Gór Orlickich, dalej Bystrzyckie, a przy przejrzystym powietrzu jeszcze zarys Karkonoszy. Wiosną, gdy stoki dopiero się zielenią, ta panorama wygląda najlepiej. Pod samym szczytem leży ośrodek narciarski Ski Hartman, więc zimą krajobraz zmienia się w białe pasy tras.
U podnóża konstrukcji urządzono niewielkie miejsce postoju: drewniany stół z ławą, kosz na śmieci i pomnik króla Permonów, który dzieciom zwykle podosię bardziej niż same widoki.
Skąd się to wzięło
Wierzchołek Feistův kopec sięga 711 metrów nad poziomem morza i leży zaledwie około 200 metrów od granicy z Polską — to jeden z tych punktów, w których czeska i polska część Gór Orlickich stykają się niemal bez przerwy w lesie. Sam szczyt długo pozostawał celem raczej przypadkowym: zwykły grzbiet, zwykła leśna droga, żadnych skał ani widoków, bo drzewa zasłaniają wszystko.
Zmieniło się to dopiero wtedy, gdy w pobliżu wierzchołka postawiono wieżę. Konstrukcja wyniosła punkt obserwacyjny ponad korony i z dnia na dzień zrobiła z anonimowego wzniesienia miejsce, do którego opłaca się podjechać kilkanaście kilometrów.
Na szczyt można wejść także od polskiej strony, czarnym szlakiem z Jerzykowic Małych albo od Autostrady Sudeckiej na odcinku prowadzącym w stronę Zieleńca. Trasa z Olešnicy pozostaje jednak zdecydowanie najkrótsza.
Ile trwa i czy trudne
Od centrum Olešnicy do wieży jest dokładnie kilometr w jedną stronę, a różnica wzniesień rozkłada się równomiernie na całej długości — nie ma tu ani jednego odcinka, który zmusiłby do zatrzymania się na oddech. Sprawnym krokiem podejście zajmuje kwadrans, ze spacerowym tempem i przystankami na zdjęcia — dwadzieścia minut. Nawierzchnia dzieli się na dwie części: najpierw asfalt między zabudowaniami, potem utwardzona leśna droga, na której leżą pojedyncze kamienie, ale nic, co wymagałoby patrzenia pod nogi.
Cała trudność tej wycieczki mieści się w ostatnich trzydziestu metrach — tych pionowych. Schody na górny taras są kręte i strome, wchodzi się nimi w ciasnej spirali i przy dłuższej kolejce trzeba po prostu poczekać na dole. Na obejrzenie panoramy i zejście warto doliczyć jakieś dwadzieścia minut na samą wieżę, więc razem z powrotem tą samą drogą wychodzi wyprawa na godzinę z niewielkim marginesem.
Czy dzieci dadzą radę
Szlak jest wręcz stworzony dla rodzin: krótki, szeroki, bez ekspozycji i bez błotnistych fragmentów, po których trzeba by nieść malucha na rękach. Wózek przejedzie tu bez problemu — zarówno asfaltem, jak i leśnym duktem, choć spacerówka z małymi kółkami poradzi sobie na kamieniach gorzej niż terenowe koła. Nosidło przydaje się głównie po dotarciu na miejsce, bo z wózkiem na górny taras oczywiście nie ma wejścia i trzeba go zostawić przy ławce pod konstrukcją.
Przedszkolak przejdzie ten kilometr sam, tylko z odpowiednim zapasem czasu. Wejście na wieżę to inna sprawa: wąskie, kręte stopnie i wysokość robią wrażenie, więc część dzieci rezygnuje w połowie i nie ma sensu tego forsować. Starsze, które lubią wysokości, wchodzą zwykle szybciej niż dorośli. Na dole czeka pomnik króla Permonów i drewniany stół — punkt, przy którym rodzina spokojnie się przegrupuje.
Kiedy najlepiej przyjechać
Najładniej jest tu późną wiosną, kiedy stoki po obu stronach granicy dopiero się zielenią, a powietrze bywa najbardziej przejrzyste — to właśnie wtedy z tarasu udaje się wypatrzyć odległy zarys Karkonoszy. Lato daje pełną zieleń i cieplejszy taras, ale też najwięcej ludzi przy bramce. Zimą pod szczytem pracuje ośrodek Ski Hartman, a widok zmienia się w układ białych pasów wśród lasu.
Pora dnia ma tu znaczenie praktyczne. W środku dnia, zwłaszcza w weekend, przy wejściu zbiera się grupka czekających, bo bramka wpuszcza turystów porcjami. Wczesny poranek i późne popołudnie to niemal pusta wieża i lepsze światło na panoramę. Warto też sprawdzić prognozę pod kątem wiatru — na tarasie zawsze jest chłodniej i bardziej wietrznie niż w dolinie.
Dojazd i parking
Punktem wyjścia jest wieś Olešnice v Orlických horách po czeskiej stronie pasma, kilkaset metrów od granicy w prostej linii. Samochód zostawia się w centrum miejscowości — najwygodniej w okolicy kościoła, gdzie zaczynają się zielone znaki, albo trochę niżej, przy poczcie i informacji turystycznej. Współrzędne początku szlaku to 50.374447, 16.309847; stąd drogowskaz podaje już dystans do wieży.
Wielu odwiedzających łączy Feistův kopec z innymi punktami widokowymi w okolicy. Od parkingu pod Wieżą Widokową na Orlicy, przy szlaku spod Kamienia Rübartscha, jest tu około 18 kilometrów jazdy — czyli kwadrans z niewielkim ogonkiem. Po drodze albo w drugiej połowie dnia mieszczą się jeszcze Rezerwat Przyrody Torfowisko pod Zieleńcem i Wieża Widokowa na Šibeníku.
Co połączyć z wizytą
Feistův kopec zajmuje raptem godzinę, więc rzadko jest jedynym punktem dnia. Po powrocie do samochodu wielu turystów przejeżdża na polską stronę i kończy popołudnie w Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju — kontrast między wietrznym tarasem a wnętrzem starego młyna papierniczego działa zwłaszcza wtedy, gdy pogoda się psuje i dalsze chodzenie po grzbietach przestaje mieć sens.
Jeśli chcesz zostać w terenie, naturalnym uzupełnieniem są dwa inne widokowe cele. Bliżej Kotliny leżą Ruiny Zamku Homole, gdzie zamiast metalowej konstrukcji na punkt widokowy wynosi cię sama skała z resztkami murów. Dalej na zachód, już w Górach Stołowych, czeka Narożnik z panoramą na całą kotlinę — podejście jest tam wyraźnie dłuższe niż kilometr z Olešnicy, więc lepiej planować go na pierwszą część dnia.
Pytania i odpowiedzi
Czy na wieżę Feistův kopec wejdzie się z wózkiem?
Sam szlak przejedziesz wózkiem bez trudu — najpierw asfalt, potem utwardzona leśna droga. Na górny taras wózka jednak nie wniesiesz, bo schody są kręte i strome, i trzeba go zostawić przy ławce pod konstrukcją.
Ile kosztuje wejście na wieżę?
Nic. Wstęp jest bezpłatny i nie ma tu kasy ani obsługi — wchodzisz przez obrotową bramkę, która sama reguluje liczbę osób na konstrukcji.
Czy można podjechać samochodem pod wieżę?
Nie. Dojazd pod samą wieżę jest niemożliwy — auto zostawia się w centrum Olešnicy, w okolicy kościoła albo niżej, przy poczcie, a dalej idzie się zielonym szlakiem.
Czy można przyjść z psem?
Na szlaku psy są dozwolone i nikt nie robi z tego problemu. Na wieżę zwierząt wprowadzać nie wolno, więc jeśli jesteś sam z czworonogiem, widok obejrzysz z poziomu leśnej drogi.
Jak długo trwa wejście na Feistův kopec?
Kilometr podejścia to kwadrans sprawnym krokiem, dwadzieścia minut spacerem. Do tego około dwudziestu minut na samą wieżę — wejście, panorama, zejście. Razem z powrotem tą samą trasą wychodzi zwykle godzina.
Czy wieża jest dostępna zimą?
Tak, konstrukcja jest dostępna cały rok, a zimą widok robi się zupełnie inny — pod szczytem pracuje ośrodek Ski Hartman i las przecinają białe pasy tras. Trzeba się tylko liczyć z tym, że przy gołoledzi, silnym wietrze czy burzy wejście zostaje zamknięte, a na tarasie zawsze jest chłodniej niż w dolinie.
Ile dokładnie ma metrów ta wieża?
Około trzydziestu — tyle, ile kilkupiętrowy budynek. Wierzchołek Feistův kopec leży na 711 m n.p.m., a taras wynosi cię ponad korony drzew, dzięki czemu widać stąd zarówno czeską, jak i polską stronę pasma.