Neogotycka bryła z czerwonej cegły, cztery narożne wieże po trzydzieści trzy metry z okładem i taras z widokiem na przedgórze Sudetów — pałac Marianny Orańskiej wygląda jak zamek z ilustracji do baśni, choć powstał w XIX wieku i nigdy nie miał się bronić. Miał robić wrażenie i robi je do dziś. Na zwiedzanie wystarcza półtorej godziny.
Kamieniec leży już poza pasmami górskimi, na przedgórzu, więc reszta okolicy wymaga kilkunastu kilometrów jazdy: Kopalnia Złota w Złotym Stoku w jedną stronę, Bardo nad Nysą w drugą.
Kamieniec ma jeden bardzo mocny punkt, więc nie ma sensu udawać, że sam wypełnia cały dzień. Najlepiej potraktować pałac jako główny cel, a dalszą trasę dobrać już w stronę Barda albo Złotego Stoku.
Posortowane od najbliższych centrum miejscowości.