Uzdrowiskowa część Polanicy ma swój środek ciężkości i jest nim woda — najpierw ta pitna, potem ta, która tryska w górę dla samej przyjemności patrzenia. Kolorowa Fontanna stoi w Parku Zdrojowym, w zasięgu wzroku z okien Wielkiej Pieniawy.
Wystarczy jednak odbić od centrum w stronę zalesionego wzniesienia, żeby zdrojowy gwar został z tyłu. Wzgórze Marii jest na tyle blisko, że dochodzi się tam w ramach popołudniowego spaceru, i na tyle strome, że po kilku minutach marszu widać już coś więcej — na górze czeka drewniana wieża ornitologiczno-meteorologiczna.
Dalej zaczyna się to, po co przyjeżdża się w Kotlinę Kłodzką na dłużej. Punkt widokowy na Szczytniku należy do widoków, które dostaje się niemal od razu po zaparkowaniu — od samochodu do krawędzi skały jest kilka minut. W drugą stronę leży Torfowisko pod Zieleńcem: bagno na wysokości ponad tysiąca metrów, z kępami mchu i karłowatymi sosnami, które wyglądają na dużo starsze, niż są.
Gdy pada, najbliżej stąd do Muzeum Papiernictwa w Dusznikach.
Polanica jest dobra na dzień, który nie musi zaczynać się od wielkiej wyprawy. Można najpierw pokręcić się po uzdrowisku i Wzgórzu Marii, a dopiero później zdecydować, czy jedzie się dalej w stronę Szczytnej, Dusznik albo Zieleńca.
Posortowane od najbliższych centrum miejscowości.