Wieś w dolinie potoku Cedron u stóp Gór Stołowych, a nad nią barokowa fasada z kamiennymi apostołami i schodami, po których od trzystu lat wchodzą pielgrzymi. Bazylikę nazywa się Śląską Jerozolimą i nie jest to przechwałka — całe założenie zaprojektowano tak, żeby odwzorowywało topografię miasta z Ewangelii. Na zwiedzanie trzeba półtorej godziny, wstęp jest bezpłatny, a wnętrze pozostaje dostępne także wtedy, gdy pogoda odcina resztę okolicy.
Bo reszta okolicy to Góry Stołowe od strony wschodniej. Skalne Grzyby i Radkowskie Skalne Bastiony leżą w podobnej odległości, oba wymagają dwóch i pół godziny. Krócej zajmuje wieża Suszynka — kwadrans na sto czterdzieści schodów.
Wambierzyce same w sobie nie potrzebują całego dnia, ale dobrze działają jako początek albo koniec większej wycieczki. Najłatwiej połączyć je z Górami Stołowymi albo Radkowem, zamiast przyjeżdżać tylko do bazyliki i od razu zawracać.
Posortowane od najbliższych centrum miejscowości.