Złoty Stok — po niemiecku Reichenstein — żył ze złota i arsenu od średniowiecza. Po tamtej gospodarce zostały kilometry sztolni w zboczu góry, z czego fragment udostępniono turystom jako Kopalnię Złota. To jedna z niewielu tras w Polsce, gdzie część zwiedzania odbywa się łodzią. Trwa półtorej godziny i odbywa się pod ziemią, więc pogoda nie ma tu znaczenia.
Na powierzchni zaczynają się Góry Złote i ich wieże. Jawornik Wielki ma skromne dziewięć metrów — dokładnie tyle, ile trzeba, żeby spojrzeć ponad korony drzew. Borówkowa Góra stoi wprost na granicy z Czechami, a jej kształt kojarzy się z domem Muminków na tyle mocno, że część ludzi przyjeżdża bardziej dla wieży niż dla widoku.
W Złotym Stoku łatwo zrobić dzień „pod ziemią i nad ziemią”: najpierw kopalnia, potem jedna z wież w Górach Złotych. To chyba najprostszy sposób, żeby okolica nie skończyła się na jednej, choć bardzo mocnej atrakcji.
Posortowane od najbliższych centrum miejscowości.